Zapytaj o termin
Dla dociekliwych

Dlaczego wynajem stodoły tyle kosztuje?

Czasem ktoś patrzy na cenę i pyta: „jak można tyle liczyć za wynajem stodoły?”. Uczciwe pytanie, więc odpowiadamy uczciwie. Poniżej jest wszystko, co składa się na tę kwotę – bez marketingu, po prostu tak, jak to wygląda od środka.

  1. Fasada stodoły z otwartą bramą, parasol, leżak, wiata
    I.

    Remont: 1,5 mln zł i cztery lata pracy

    Dostosowanie ponadstuletniej stodoły do wymogów organizacji imprez – konstrukcja, instalacje, kuchnia, łazienki, noclegi, teren – pochłonęło 1,5 miliona złotych i cztery lata ciężkiej pracy, nie licząc samego zakupu gospodarstwa. To nie jest stodoła z krzesłami, jaką ma wujek Wiesiek, tylko obiekt dostosowany i spełniający normy dla stu dwudziestu gości.

  2. Łąka z girlandą świateł, hamaki, siano, wzgórza, dzień
    II.

    Kilkanaście weekendów pracy, dwanaście miesięcy utrzymania

    Przyjmujemy 17 wesel w roku, a obiekt trzeba utrzymywać cały rok: ogrzewać, wietrzyć, kosić kilka hektarów łąki, dbać o dach, mury, instalacje i zwierzęta. Sale, które robią wesela w każdy piątek, sobotę i niedzielę, rozkładają te koszty na trzy razy więcej imprez. My rozkładamy je na kilkanaście, bo taki model wybraliśmy świadomie: slow wedding ma być u nas prawdziwym doświadczeniem – jedna para, cały weekend, nasza pełna uwaga – a nie modnym hasłem na stronie.

  3. Goście od tyłu przy przeszklonych drzwiach patrzą na ceremonię na łące, w tle wzgórza
    III.

    Praca gospodarzy przez cały weekend

    W cenie jest nasza obecność od piątkowego poranka do niedzielnego wieczoru – po kilkanaście godzin dziennie. Przekazanie obiektu, pomoc ekipom, pilnowanie harmonogramu, odświeżenie sali o siódmej rano, wymiana butli gazowej w środku nocy. Do tego przygotowanie sali przed Wami i odświeżenie jej na poprawiny.

  4. Talerz Lubiana, sztućce, kwiat, zielona serwetka, winietka na drewnie (fotograf)
    IV.

    Kuchnia gastronomiczna, którą trzeba utrzymać i ubezpieczyć

    Chłodnia, wysokiej klasy piec konwekcyjny, zmywarka gastronomiczna, bemary, warniki, ekspres – to kosztowny sprzęt, który wymaga regularnego serwisu, obowiązkowych przeglądów i części. W przeciwieństwie do restauracji, gdzie taki sprzęt pracuje na siebie codziennie, u nas pracuje przez 17 weekendów w roku – a serwis i przeglądy kosztują tyle samo. Cały obiekt jest ubezpieczony. Dzięki temu Wasz catering nie płaci za wypożyczalnię i nie dolicza Wam „trudnych warunków polowych”.

  5. Nakrycie zbliżenie: talerze, kieliszki, brama w tle
    V.

    Wyposażenie, o które trzeba dbać

    Stoły z litego drewna co sezon są odświeżane, uszkodzone krzesła wymieniane, dekoracje uzupełniane. Koce dla gości po każdym weselu jadą do prania, leżaki i parasole są czyszczone i naprawiane. Co sezon tłucze się kilkadziesiąt elementów porcelany Lubiana i szkła – nie pobieramy kaucji i nie doliczamy tego nikomu, po prostu dokupujemy. Za szkody płaci się u nas tylko przy umyślnym zniszczeniu albo gdy potłucze się więcej niż 5% wydanej zastawy. Podobnie z elementami wyposażenia kuchni i obiektu, które „giną” w trakcie wesel.

  6. Wnętrze namiotu glampingowego: 4 łóżka na paletach, pościel, ręczniki
    VI.

    Środki czystości, toalety, łazienki, kuchnia

    Sprzątanie i zaopatrzenie toalet oraz łazienek przez cały weekend – papier, ręczniki, mydło – jest w cenie i po naszej stronie. Podobnie kuchnia: środki do czyszczenia, worki, rękawiczki, chemia do zmywarki. To dziesiątki drobiazgów, których nikt nie widzi, dopóki ich nie zabraknie.

  7. Stodoła o zmierzchu, ciepłe światło z bramy, granatowe chmury
    VII.

    Media i to, co po weselu zostaje

    Prąd na nagłośnienie, chłodnię, sto ładowarek i setki lampek, które budowały Wasz klimat na sali i podświetlały ogród. Gaz do kuchni i ogrzewaczy. Woda dla stu dwudziestu osób przez trzy dni. Wywóz śmieci po weselu i poprawinach. Wszystko w cenie – u nas nikt nie dostaje po weselu rachunku za media.

  8. Pokój gościnny: suknia na zielonej szafie, okno łukowe, bukiet (fotograf)
    VIII.

    Rozwój miejsca: co sezon coś nowego

    Remont jeszcze się nie spłacił, a my już inwestujemy dalej. Część każdej ceny wraca do Starej Podkowy: w nowe udogodnienia, lepsze wyposażenie i pomysły, które podsuwają nam same Pary. Dzięki temu powstał Asystent Weselny, w którym planujecie z nami cały weekend. Teraz remontujemy apartament dla Pary Młodej, który od sezonu 2027 będzie czekał odnowiony, a w 2028 dochodzi balia pod gwiazdami. Co roku chcemy być trochę lepsi niż rok wcześniej, żeby chwile u nas były jeszcze przyjemniejsze.

Cena to nie opłata za wynajem czterech ścian na jeden wieczór. To cały weekend miejsca, które przez resztę roku czeka tylko na Was, ludzi, którzy przez trzy dni pracują wyłącznie dla Was, i wyposażenia, o które dbamy tak, żebyście nie musieli o nim myśleć. Dlatego publikujemy cenę wprost – i dlatego nie ma w niej niespodzianek.